niekontrolowany blog

Twój nowy blog

*

2 komentarzy

Umarłam. W virtualu.
Żyję. W realu.
Studiuję. Filologię angielską.
Robię. Dużo. Prawo jazdy. Zamieszanie. Zadania z gramatyki opisowej (shit!).
Obiad. Mój obiad! Idę coś zjeść. Tak to jest, gdy się kończy po 18 :)

całuję wszystkich :*

*

4 komentarzy
Odwiedziłam blogi wszystkich mi tu znanych.
Ale nie umiem już tu pisać.
Nie umiem żyć w świecie wirtualnym – jestem szczęśliwa w realu.
I nie mam czasu na życie wirtualne.

Od czasu do czasu zajrzę do was i poczytam o zyciu szkolno-studenckim i zmaganiach na emigracji ;)
Pozdrawiam!

***

3 komentarzy
Powróciłam.
Nie miałam co robić z natłokiem myśli.
Nie prowadze zwykłych pamiętniczków, to nie w moim stylu, zresztą z moja dyzgrafią nie sprawia mi to przyjemności.
Za mną osiemnastka (tak moja własna), w styczniu miałam już studniówkę. Czekam już na maturę :)

To taka bardzo krótka notka, żebyście byli zorientowani na jakim etapie życiowym jestem :)

*
Księgę gości skasowałam, bo nie znoszę bezsensownych wpisów, atakie się tam pojawiały od dawna ;)

***

9 komentarzy

Ten blog umiera smiercią naturalną – tak mi się wydaje.

Za to ja tętnię życiem. :DDD

*

2 komentarzy
Bo tu trzeba miec dystans.
A ja się łatwo przyzwyczajam.
Łatwo, zbyt łatwo…

Na razie mam jeszcze rozum, który pozwala mi tu żyć i nie zatracić się zupełnie.
Całe szczęście!

O rany…
Dobrze, że tylko na trzy.
Łukasz jest w Anglii.
Irek w Austrii.
A Jakub w Brzegu :)

Tęskno spoglądam co rusz w każda z tych stron.
I macham, raz tu, raz tam…
A nuż się któryś patrzy w tę stronę.

*

3 komentarzy
Za gorąco, żeby pisać…
A musiałabym.
I to o wielu sprawach.

*

7 komentarzy
Mam ochotę uśmiercić spamerów, którzy ciągle bombardują moją księgę :)

Odkryłam magię Wielkiego Pora!

Nie straciłam nadzieji, jeszcze.

*

2 komentarzy
Chyba coś się dzieje tam w środku…
Głęboko w środku.
Chyba dlatego nie umiem nawet zdefiniować co czuję i dobrać szablonu.
Dlatego tak nijako.

A dzieje się…
Nie wyobrażam sobie, że już nigdy nie zobaczę uśmiechniętego Z., tak szarmanckiego i takiego jedynego w swoim rodzaju…
Ciąglę myślę o P. Jak ja z nią codziennie chodziłam do tej klasy, że nawet nie zauważyłam, że schudła? Anoreksja…
Co ja mam myśleć o informatykach, z Radkiem włącznie? A może w szczególności co mam myśleć o nim?
I niech się już ta szkoła skończy.
Niech będą piękne wakacje!

*

4 komentarzy
Zmarł.
Wczoraj wieczorem zmarł.
Gdyby dożył dzisiejszego dnia obchodziłby urodziny.

„Nie wszystko można mieć, bo o czym by się marzyło…”


  • RSS